Przejdź do głównej zawartości

Za późno..

Odeszła,
Jego oczy wypełniły się łzami,
ich gorąco wypalało policzki,
serce zakuło po raz pierwszy,
poczuł pustkę,
samotność, ból, strasz i pogardę,
pogardę do siebie, niezrozumiałość,
jakby patrząc na siebie z boku,
znienawidził swoją osobę,
poczuł odpowiedzialność,
za jej śmierć,
za jej serce, które oddała,
nie wypełnił pustki,
nie słuchał,
nie zrozumiał,
nie kochał,
nie tęsknił,
nie czuł.
Śmierć stała się ciosem,
zbyt późnym,
serce zostało mu na dłoniach,
którego wcześniej nie dostrzegł,
jej serce..
nie puszczając go z rąk,
tracąc oddech,
serce zamarło,
jej i jego,
zaczęły tracić swą całość,
rozpuszczając się,
znikały,
tak, jak ich życia,
które nie nabiorą nowego początku,
które się nie powtórzą,
o których nikt nie będzie pamiętał,
było za późno..

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nie mają świadomości

 Rzucając słowa na wiatr bez orientacji, żartobliwie  Tworzyli razem bańkę, tak kruchą i słabą, bez żadnej świadomości. Mącili brnęli w to. Rąbek nadziei rozbryzg się po ścianach myśli  Bańka niczym ze szkła rozbijając się na kawałki, usunęła cała historie zostawiajac jej puste słowa. Dlaczego nikt nie potrafił przewidzieć? Bo ona nie miała znaczenia. Historia dobiegła więc końca.

uświadomienie

Smutek zapić trunkiem Oddech znieczulić buchem Ramiona wypełnić znieczulicą Serce Serce poddać destrukcji. Ucieczkę zamienić w styl bycia zapewnić sobie maskę szczęścia ciągle chcesz zakrywać oczy ludziom, którzy są, chcą być Tak chcesz się czuć a co chce twoje serce? Twoje wewnętrzne dziecko umiera tego też chcesz?

Gra

 Szeptając bezsilnie próbowała przekazać światu, że opada z sił.  Że każda mała drzazga powoduje ogromny krwotok uczuć. Że ją niszczą mową i uczynkiem. Że niedługi jej czas egzystencji.  Mimowolnie stawała z każdym twarzą w twarz. Kontemplując rzeczywistość walczyła z otoczeniem.