Przejdź do głównej zawartości

Koniec ?

Chłopak o swoistym charakterze, życia miał dosyć.
Nie mając wokół siebie tego komu byłby w stanie oddać wszystko.
Koniec, postanowił. 
Lęk, strach, tęsknota, wszystko przeciw.
Jak  żyć zapytawszy popadał w kompletny kryzys własnych myśli.
Koniec, postanowił ponownie.
Ale jak skończyć coś co się nie zaczęło.
Świat, niszczący Jego wnętrze. 
W oczach świata jego siła jest niewyobrażalna, a w jego duszy ? 
Pustka.
Po raz kolejny.. Koniec, postanawia.
Jakaś cząstka świata w którym zamknięty pozostał.. Zabrania.
Słyszy głos.. Czy to koniec ?
Nie tym razem.
Postanawia walczyć i nie dać się losowi.
 Stało się to czego nie mógłby się spodziewać.
 Jego marzenia nabrały realistycznych barw i dały wszystkiemu rade.
Koniec, wypowiedział wszystkiemu co mogłoby go sprowadzić ze ścieżki, którą sam sobie wydeptał..~~M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nie mają świadomości

 Rzucając słowa na wiatr bez orientacji, żartobliwie  Tworzyli razem bańkę, tak kruchą i słabą, bez żadnej świadomości. Mącili brnęli w to. Rąbek nadziei rozbryzg się po ścianach myśli  Bańka niczym ze szkła rozbijając się na kawałki, usunęła cała historie zostawiajac jej puste słowa. Dlaczego nikt nie potrafił przewidzieć? Bo ona nie miała znaczenia. Historia dobiegła więc końca.

uświadomienie

Smutek zapić trunkiem Oddech znieczulić buchem Ramiona wypełnić znieczulicą Serce Serce poddać destrukcji. Ucieczkę zamienić w styl bycia zapewnić sobie maskę szczęścia ciągle chcesz zakrywać oczy ludziom, którzy są, chcą być Tak chcesz się czuć a co chce twoje serce? Twoje wewnętrzne dziecko umiera tego też chcesz?

Gra

 Szeptając bezsilnie próbowała przekazać światu, że opada z sił.  Że każda mała drzazga powoduje ogromny krwotok uczuć. Że ją niszczą mową i uczynkiem. Że niedługi jej czas egzystencji.  Mimowolnie stawała z każdym twarzą w twarz. Kontemplując rzeczywistość walczyła z otoczeniem.