Człowiek wypowiada miliony słów, nieraz bez zastanowienia. Ilekroc slyszymy rozmowy innych i zawodzimy sie ich intelektem. Każdy próbuje pokazać swoje atuty nawet te zle, z lepszej strony. Niektorzy znajac prawde niedowierzajac w falszywosc danych słów wolą stanać z boku i pozwolic na oddanie sie tej oto fałszywości.
Rzucając słowa na wiatr bez orientacji, żartobliwie Tworzyli razem bańkę, tak kruchą i słabą, bez żadnej świadomości. Mącili brnęli w to. Rąbek nadziei rozbryzg się po ścianach myśli Bańka niczym ze szkła rozbijając się na kawałki, usunęła cała historie zostawiajac jej puste słowa. Dlaczego nikt nie potrafił przewidzieć? Bo ona nie miała znaczenia. Historia dobiegła więc końca.
Kocham ❤
OdpowiedzUsuń