Przejdź do głównej zawartości

Gwiazdy

Krok za krokiem
Przemierzam ulice, gdy światła już gasną
wolność umysłu
otwarte serce
chęć życia
pchają mnie do przodu kiedy chce się cofnąć.
Patrzę w gwiazdy, szukam odpowiedzi
co jeszcze przede mną.
Gwiazdy wpatrzone we mnie,
spadające jedna po drugiej
tak jakby chciały zabrać mnie stąd
razem z Tobą
w otchłań zagadek i nie skończonych rozmów
o Tobie
i o mnie.
Nie wiesz jak ruszyć kiedy nie masz mnie obok,
ja nie wiem kim jestem, kim ty.
Złapmy jedną z gwiazd, ocalmy duszę przyszłości
Pokieruj mną jak ślepca, przez życie i śmierć
pozwól się bać, nie pozwól cierpieć
Idąc przez ocean konsekwencji.
Uwierz w marzenia i w swoje odbicie
którego tak nie chcesz znać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nie mają świadomości

 Rzucając słowa na wiatr bez orientacji, żartobliwie  Tworzyli razem bańkę, tak kruchą i słabą, bez żadnej świadomości. Mącili brnęli w to. Rąbek nadziei rozbryzg się po ścianach myśli  Bańka niczym ze szkła rozbijając się na kawałki, usunęła cała historie zostawiajac jej puste słowa. Dlaczego nikt nie potrafił przewidzieć? Bo ona nie miała znaczenia. Historia dobiegła więc końca.

uświadomienie

Smutek zapić trunkiem Oddech znieczulić buchem Ramiona wypełnić znieczulicą Serce Serce poddać destrukcji. Ucieczkę zamienić w styl bycia zapewnić sobie maskę szczęścia ciągle chcesz zakrywać oczy ludziom, którzy są, chcą być Tak chcesz się czuć a co chce twoje serce? Twoje wewnętrzne dziecko umiera tego też chcesz?

Gra

 Szeptając bezsilnie próbowała przekazać światu, że opada z sił.  Że każda mała drzazga powoduje ogromny krwotok uczuć. Że ją niszczą mową i uczynkiem. Że niedługi jej czas egzystencji.  Mimowolnie stawała z każdym twarzą w twarz. Kontemplując rzeczywistość walczyła z otoczeniem.