Przejdź do głównej zawartości

Ból psychiczny..

Nie wyobrażałam sobie, że ludzie potrafią tak ranić. Tak bez żadnych wyrzutów sumienia obrzucają oszczerstwami.. To boli bardziej niż uderzenie w twarz.
Czasami zastanawiam się czy tak miało być, czego miałoby mnie to nauczyć albo czy to po prostu przez moją osobę..  Po co niektórzy pojawiają się w naszym życiu ? Zranią zostawią i obwiniają..
Ból psychiczny jest najbardziej dotkliwszym doznaniem jakie można sobie wyobrazić. Odraza od czegokolwiek, kogokolwiek, a przede wszystkim siebie..
Bywają sytuacje z których nie wiemy jak się wydostać, nie wiemy jak w nie wpadliśmy, nie wiemy dlaczego. Zastanawiamy się co będzie dalej, jak będzie wyglądało nasze dalsze życie..
Bywają sytuacje kiedy ważna dla nas osoba znika.. bez wytłumaczenia odchodzi. Nie wiemy dlaczego, gdzie popełniliśmy błąd, aczkolwiek wiem, że nie warto jest się ubiegać o słowo wytłumaczenia.. Jeśli odchodzi bez powodu znaczy, że nie była warta czasu.. Nie łudźmy się zatem, że jest przykro, że szkoda, ponieważ nie ma o czym mówić.. Sami wybierają, pozwólmy odejść nawet jeśli boli..
Z czasem dotrze do nas jaka była ta osoba, cała ta znajomość..
Wytrwajmy ból, pozbądźmy się wspomnień.. Nie są warte miejsca w naszej głowie..
Nie przywiązuj się zbytnio ani do ludzi, ani do rzeczy, bo z ich strata i twój uśmiech może zniknąć..
Nie przywiązujmy wartości do ledwo poznanych ludzi, ani grama zaufania.. Nieraz z czasem może się okazać, że to był nasz największy błąd..



Komentarze

  1. Tia, wiem coś o tym.
    Często jest tak że ludzie cię ranią
    i nawet o tym nie wiedzą,
    nie zdają sobie sprawy, ze to co mówią
    może być przykre dla odbiorcy.
    Uważam że tacy ludzie są po to
    by sprawdzać naszą psychikę.
    bo jeśli nie radzimy sobie z nimi teraz,
    to co będzie później...
    http://ci-nnamon-girl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko bez odpowiedzi pozostaje pytanie ile tych prób losu na naszej osobie jeszcze będzie ;/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Bycie ślepcem..

"Człowiek docenia, gdy straci" Ludzie, mając dużo ciągle chcą więcej.. lecz nie spodziewają się, że mogą to w takim tempie stracić. Jest pewien swego, tego co ma i nie posiada świadomości, że nic nie trwa wiecznie.. Bywa, że stajemy się kompletnymi ślepcami.. ślepcami losu.. Nadchodzi moment kiedy coś tracimy i w pewnej chwili dochodzi do nas myśl, że to było wszystkim. Było tym, czego tak oczekiwaliśmy, a poprzez swoją głupotę i obwinianie wszystkich dookoła nie widzimy w tym swojej winy, a bywa, że to wszystko, każdy szczegół, jest naszą winą. Po prosu tracimy to nieodwracalnie. Nie mamy nawet odwagi przeprosić. Jesteśmy tchórzami.. Czasami chciałoby się cofnąć wstecz, zrobić kilka rzeczy inaczej, żyć tam z tą teraźniejszą świadomością. Pamiętajmy, że los nie da nam kolejnej szansy cieszmy się z każdej chwili doceniajmy każdego człowieka uważajmy na słowa i czyny potrafią zniszczyć wszystko. PAMIĘTAJ.. NIGDY NIE WYPUSZCZAJ SWOJEGO SZCZĘŚCIA Z RĄK..

Uciekaj..

Rozłóż ręce, schowaj uczucia, zamknij serce, Uciekaj.. Nie pokazuj nikomu, jak rozklejają Ci się rany, Zachowaj je w kieszeni, nikogo to nie obchodzi.. Uciekaj.. Pozwól się ponieść samotności, rozłóż ręce, schowaj uczucia, Uciekaj.. Masz swoje słowa, które są najcenniejszymi, Obdarz się zaufaniem, nie oddawaj go nikomu, Uciekaj.. Nie czekaj, na nikogo, masz siebie, pamiętaj.. Rozłóż ręce, schowaj uczucia, Uciekaj.. Podąż na swą planetę, odnajdź swoją różę, która Ciebie nie skaleczy, innych kolce są potężnymi, Nie czekaj na nikogo, Oni na Ciebie nie czekają.. Uciekaj.. Sobie się oddaj, nie okazuj cierpienia, nie zamykaj oczu, zaciśnij pięści, Uciekaj.. Pożądaj szczęścia, bezgranicznego, niezależnego, od nikogo, od niczego, od Ciebie.. Uciekaj.. Czasami pusty bagaż jest cenniejszym, od wypchanego po brzegi błahymi sprawami.. To wszystko  jest jak rozbite lustro.. Uciekaj.. schowaj uczucia, zamknij serce.. Powtarzaj sobie, jaką siłę masz, bezgraniczną, naj...

Plan..

Żyła u boku ludzi szczęśliwych chociażby z pozorów, też marzyła o szczęściu.. chociażby z pozorów. Miała wiele planów, na życie, na innych była psychopatką. Nienawidziła ludzi, kochała siebie, dla odmiany.. Żyła, bo wypadało, o ile życiem można nazwać sam oddech.. Marzyła, żeby uciec, bez niczego, zostawić wszystko, zacząć inaczej, a co jeśli by nie wyszło? Na to też miała plan.. Śmierć była jej największym planem, najbezpieczniejszym, najbardziej realnym. Podawali jej dłoń, lecz fałszywą. Ludzie z maską na twarzy, przestała się nabierać. Uczucie, nie podtrzymywało jej, ciągnęło w dół.. Tęskniła, chciała mieć, wiedziała, że nie powinna, nigdy nie będzie tak, jak marzyła.. Ale marzenia się spełnia, a jednym z nich była śmierć, czekała, wiedziała, że się spełni..